Sport

Nie ma to jak rower

Rowery to moja wielka pasja. Zakochałam się w nich już lata temu, bo w dzieciństwie. Wtedy właśnie dostałam swój pierwszy jednoślad. Pamiętam to jak dzisiaj. Rower dostałam w prezencie urodzinowym od taty, który sam był zapalonym rowerzystą. I od tego czasu już zawsze jeździliśmy na wycieczki razem. A ja znalazłam pasję swojego życia. Tamtego roweru już dawno nie ma, od tego czasu miałam ich wiele. Jednak od lat pozostaję wierna firmie kross.

Rowery tylko z krossa

kross lea 6.0Kross to firma, pod której mottem „Dwa koła, jedna pasja” mogę się podpisać obiema rękami. Bo rowery to moja wielka pasja i uważam, że moim obowiązkiem jako pasjonaty jest wspieranie innych pasjonatów. Poza tym też zależy mi na rowerach, które będą w stanie mi towarzyszyć w każdych okolicznościach. To dla mnie szczególnie ważne, bo od kilku lat mam dziwne wrażenie, że więcej czasu spędzam jeżdżąc na rowerze niż chodząc na własnych nogach. Chcę roweru, na który mogłabym zawsze liczyć, bez względu na sytuację, w jakiej się znajdę. Bo zaczęłam już dawno temu postrzegać rower jako integralną część siebie. Jako coś, co mnie określa i dopełnia. Dlatego właśnie ostatnio postawiłam na rower kross lea 6.0. Rower górski, damski i z aluminiową ramą. Bardzo się cieszę, że nie waży zbyt dużo, bo nie chcę dźwigać czegoś bardzo ciężkiego. Chcę, by rower, na którym jeżdżę był lekki i wytrzymały. I ten właśnie taki jest.

Uwielbiam rowery i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Może i nie jestem jakąś profesjonalną kolarką czy też osobą, która o rowerach wie wszystko, jednak jakąś tam wiedzę mam i chętnie się nią dzielę z każdym, kto mnie o to prosi. Dlatego teraz mogę z całą stanowczością powiedzieć, że rower kross, na który postawiłam – rower lea 6.0 to rower, który w pełni spełnia moje wymagania.